Potrzeba terytorium


Terytorium jest w życiu kota absolutnym priorytetem, który idzie w parze z instynktem wędrówki. Jest to pozostałość po drapieżnej rywalizacji o pokarm, bowiem terytorium tożsame jest z łowiectwem. Odbywa się to mimo, tego że człowiek często wyręcza kota systematycznie karmiąc go. Tymczasem koty nadal potrzebują swojego królestwa. Interesujące zjawisko obserwujemy w Stanach Zjednoczonych i Australii. W krajach tych normą jest że koty nie opuszczają domów, co świadczyć może o instynktownej kreatywności. Inaczej jest w Europie, gdzie terytorium kota nie ulega takiemu zawężeniu. To na starym kontynencie koty konkurują broniąc i poszerzając swoje terytorium. Oczywiście dochodzi między nimi do scysji i konfliktów, natomiast coraz częstsze sterylizacje złagodziły te napięcia. Doszła do głosu kocia dyplomacja dzięki czemu powstają tzw. strefy buforowe o charakterze ziemi neutralnej, gdzie koty spotykają się, w tym najczęściej samice. Osobną sprawą są dzikie koty nie respektujące kocich ustaleń. Dochodzi do kocich wojen, które wybuchają również po śmierci kota na danym terytorium, bowiem każdy kot chce rozparcelować to terytorium na swoją korzyść.